
O KOLEI
Historia kolei górniczych w zagłębiu konińskim nierozerwalnie wiąże się z rozwojem polskiej energetyki opartej na węglu brunatnym, która zaczęła kształtować krajobraz Wielkopolski Wschodniej w połowie XX wieku. System ten, obsługujący kopalnie węgla brunatnego Konin i Adamów oraz zespół elektrowni Pątnów-Adamów-Konin, od początku projektowany był jako potężna, niezależna machina transportowa. W przeciwieństwie do wielu innych kopalni w Polsce, tutaj niemal od razu zrezygnowano z wąskiego toru na rzecz toru normalnego o prześwicie 1435 mm, co pozwoliło na wykorzystanie taboru o ogromnej ładowności, zdolnego sprostać gigantycznemu zapotrzebowaniu elektrowni na paliwo. Fundamentem systemu stała się elektryfikacja o nietypowym napięciu 2,4 kV DC, a najbardziej rozpoznawalnym symbolem tych linii stały się sprowadzane z NRD lokomotywy elektryczne serii EL2, potocznie nazywane krokodylami ze względu na ich charakterystyczną sylwetkę z obniżonymi maskami i centralną kabiną maszynisty.
Przez dekady sieć kolejowa PAK tworzyła gęstą pajęczynę połączeń, która nieustannie ewoluowała – tory były kładzione, przekładane lub likwidowane wraz z postępami prac na kolejnych odkrywkach, takich jak Jóźwin, Kazimierz, Lubstów czy Adamów. Pociągi kursowały w systemie wahadłowym, przewożąc węgiel z ogromnych koparek wielonaczyniowych bezpośrednio na estakady rozładowcze elektrowni, gdzie rozładunek całego składu wagonów samowyładowczych zajmował zaledwie kilka minut. System ten charakteryzował się dużą autonomią względem sieci państwowej PKP, posiadając własne zaplecze techniczne, warsztaty i systemy sterowania ruchem.
Zmierzch tej monumentalnej infrastruktury nastąpił wraz z procesami transformacji energetycznej i wyczerpywaniem się złóż. Pierwszym wielkim ciosem dla systemu było zamknięcie Elektrowni Adamów w Turku w 2017 roku, co doprowadziło do niemal całkowitej likwidacji tamtejszego węzła kolejowego i pocięcia unikalnego taboru na złom. W rejonie Konina kolej również zaczęła ustępować miejsca nowoczesnym systemom przenośników taśmowych, które okazały się bardziej efektywne przy eksploatacji nowszych odkrywek. Dziś historia kolei górniczych PAK dobiega końca, stając się symbolem minionej ery przemysłowej, która przez ponad pół wieku napędzała polski system elektroenergetyczny, a pozostałe jeszcze gdzieniegdzie torowiska i rzadko kursujące składy są jedynie cieniem dawnej potęgi tego niezwykłego organizmu transportowego.
Kontakt
E-mail kontaktowy:
kuba.molka.9@gmail.com
Jeśli masz ciekawe zdjęcia, informacje, błędy na stronie lub propozycje zmiany
pisz smiało
